O mnie

Fotografia Wizerunek Webdesign

Świetnie, że dotarłeś aż tutaj! Teraz opowiem Ci trochę o sobie.

Moja przygoda z fotografią rozpoczęła się po drugiej stronie obiektywu ok 2010r. Zaczęłam pozować do zdjęć szybko stając się rozpoznawalną, na rynku polskiej fotografii portretowej, twarzą.
Jako modelka chłonęłam wiedzę bezpośrednio od fotografów, podczas osobistej współpracy, a także podczas warsztatów fotograficznych.
Miałam okazję podpatrzeć jak pracują m in. Wiktor Franko, Arcadius Mauritz, Gregor Laubsch, Róża Samopolińska, Katarzyna Widmańska, Anka Zhurvaleva, Tomek Jankowski, Joanna Kustra, Andrzej Frankowski i wielu innych. Od każdego wzięłam coś dla siebie. Lata pracy przed obiektywem dały mi szerokie spojrzenie na pracę z obrazem. Dzięki temu, lepiej rozumiem fotografowane przeze mnie osoby.
Aparat wzięłam do ręki niecały rok po rozpoczęciu modelingowej przygody, w poszukiwaniu nowych ścieżek ekspresji. Z czasem wcielenie fotografa stało się moją drugą skórą, pasją i sposobem na życie. Dzięki fotografii znalazłam też miłość życia 🙂 Mój mąż nieustannie stoi murem za wszystkimi moimi pomysłami i jest dla mnie podporą w momentach zwątpienia, jakie czasem trapią każdego.

W styczniu 2014r na świat przyszedł mój synek. Narodziny dziecka to ogromny zwrot w życiu. Od tamtej pory modeling zszedł na dalszy plan, a moja fotografia zaczęła ewoluować. Zaczęłam doceniać proste odwzorowanie codziennych przyjemności, uwiecznianie pociech na zdjęciach, tworzenie reportaży z podróży, łapanie w kadr romantycznych spojrzeń zakochanych. Zaczęłam doceniać ją nie tylko jako narzędzie ekspresji, ale i dokumentowania wspomnień.

Na dzień dzisiejszy widzę moją twórczość jako bardziej dojrzałą, przemyślaną. Uwolniłam się z szufladkowania fotografii na artystyczną czy rzemieślniczą. Lepszą czy gorszą. Każda fotografia ma swój cel. Czasem ma zachwycać, innym razem zastanawiać, jeszcze innym sprawić, że ludzie pokochają jakiś produkt. Odnajduję pasję zarówno przelewając melodie swojej duszy w kadry, jak i obcując z ludźmi podczas kreowania ich wizerunku, czy dokumentowania wyjątkowych chwil. Odkryłam jak cudownie odprężającym, kontemplacyjnym, a wręcz medytacyjnym przeżyciem może być fotografowanie produktu! 😀

Nie samą fotografią człowiek żyje…

Jestem zajawkowiczem… ale takim totalnym… Serio!
Łatwo zapalam się chwytając jakąś ideę zgodną z moim wewnętrznym odczuwaniem.

Tak było z projektowaniem stron w WordPressie. Początkowo zajęłam się tym  na własne potrzeby, nawet przez myśl mi nie przeszło, że tak mnie to wciągnie. Dziś mam za sobą budowę wielu stron a także sklep postawiony przy pomocy tego silnika. Największą przyjemność sprawia mi kiedy mogę od początku do końca zająć się wizerunkiem firm w internecie. Tak było z Przychodnią Weterynaryjną „Jamniczek”. Przepełnia mnie ogrom dumy, kiedy patrzę na to jak spójną historię opowiada ich strona www, fotografie i media społecznościowe.

Wracając do zajawek…

Gdzieś tam po drodze pojawiła się joga. Tak, jak w poprzednim wypadku, zaczęło się od chęci ogarnięcia siebie samej i znalezienia wewnętrznej równowagi. Dziś uczę jogi wg tradycji Swamiego Sivanandy. To tradycyjna szkoła jogi poświęcająca uwagę zarówno aspektom fizycznym (asany, relaksacja) jak i duchowym, czy psychologicznym (medytacja, jamy, nijamy, dieta wegańska- w myśl zasady „niekrzywdzenia”). W tej chwili, skupiłam się na własnej praktyce, jednak nadal prowadzę zajęcia indywidualne z dojazdem do klienta. Mam nadzieję, że za jakiś czas będę mogła przywitać Cię w moim własnym studio jogi!